"Wyszła przed szereg". Burza po zapowiedzi "pilnej kontroli" wołowiny

Dodano:
Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski Źródło: PAP / Krzysztof Ćwik
Jesienią 2025 r. na unijny rynek trafiły partie wołowiny z Brazylii, w których wykryto estradiol – hormon wzrostu zakazany w Unii Europejskiej.

Nieprawidłowości stwierdzono pod koniec października podczas audytu przeprowadzonego przez Komisję Europejską. Informacja o sprawie została przekazana państwom członkowskim 11 listopada.

Wiceminister zapowiedziała pilne kontrole

Cztery przesyłki, obejmujące łącznie 62 781 kg mięsa, sprowadziły dwie europejskie firmy. Część towaru została rozdystrybuowana do kilku krajów UE, a do 21 stycznia zakwestionowane partie wykryto w około dziesięciu państwach. Z przekazanych dotąd informacji wynika, że Polska nie była odbiorcą przesyłek objętych unijnym systemem wczesnego ostrzegania RASFF, a partia zakwestionowana w innym kraju nie została wprowadzona do obrotu na terytorium RP.

W poniedziałek wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka poinformowała jednak o zleceniu "pilnych kontroli" wołowiny importowanej z Brazylii. Jak przekazała, działania mają charakter prewencyjny i służą zapewnieniu bezpieczeństwa żywności. Jednocześnie zaznaczyła, że kontrole były prowadzone wcześniej, a obecnie zostaną zintensyfikowane. Zapowiedź dodatkowych działań ogłoszona trzy miesiące po przekazaniu informacji przez Komisję Europejską wywołała jednak pytania o dotychczasowe czynności służb.

Ministerstwo Rolnictwa dystansuje się od słów Gromadzkiej

W środę Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi opublikowało komunikat, w którym podkreśliło, że system nadzoru nad bezpieczeństwem żywności działa w sposób ciągły. "Kontrole mięsa w Polsce nie są działaniem incydentalnym. System nadzoru funkcjonuje nieprzerwanie, a na polski rynek nie trafiły kwestionowane partie wołowiny z Brazylii. Bezpieczeństwo żywności jest priorytetem, a konsumenci mogą mieć pełne zaufanie do produktów dostępnych w sprzedaży" – poinformował w komunikacie minister rolnictwa Stefan Krajewski.

Resort wskazał, że mięso dostępne na polskim rynku jest stale monitorowane przez właściwe służby kontrolne. Nadzór obejmuje zarówno planowe, cykliczne kontrole na etapie produkcji i sprzedaży detalicznej, jak i działania podejmowane w przypadku sygnałów wymagających dodatkowej weryfikacji. Ministerstwo podkreśla także, że polskie służby pozostają w kontakcie z Komisją Europejską oraz instytucjami odpowiedzialnymi za nadzór nad rynkiem żywności w UE, a sytuacja jest monitorowana w ramach obowiązujących procedur.

Jak przekazało RMF FM, wiceminister miała swoimi słowami "wyjść przed szereg", nie konsultując swojej zapowiedzi "pilnych kontroli" z Krajewskim. Wiceminister Gromadzka miała zostać wezwana w tej sprawie na dywanik.

Źródło: RMF 24 / Ministerstwo Rolnictwa/ X/ DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...